Przez wiarę i sakramenty do wyobraźni miłosierdzia

O różnych aspektach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie z Księdzem Grzegorzem Suchodolskim, Sekretarzem Rady ds. Duszpasterstwa Młodzieży Konferencji Episkopatu Polski, rozmawia Agnieszka Nowak.

Słowo, sakramenty i caritas

Jak przebiegają przygotowania do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie?

Przygotowania do każdych Światowych Dni Młodzieży, także i do tych w Krakowie, toczą się na dwóch płaszczyznach. Jedna dotyczy przygotowania duchowego, a druga logistycznego. Mamy na nie trzy lata: spotkanie odbędzie się w lipcu 2016 roku. Zaraz po powrocie z Rio de Janeiro stwierdziliśmy, że nie możemy stracić pierwszego roku. Bardzo szybko powołaliśmy w ramach Krajowego Duszpasterstwa Młodzieży zespół roboczy złożony z szesnastu osób: ośmiu księży i ósemki młodzieżowych liderów, animatorów z różnych diecezji. Na pierwszy rok (od I niedzieli Adwentu 2013 do Uroczystości Chrystusa Króla 2014) przygotowaliśmy program zatytułowany „Czat ze Słowem”.

Dlaczego taki temat?

Chcieliśmy dotknąć podstawowego zagadnienia, czyli wiary młodego człowieka. Wiemy, że wiara bierze się z tego, co się słyszy i żeby doprowadzić młodego człowieka do wiary, trzeba go wprowadzić w przestrzeń interakcji ze Słowem Bożym; rozważania, medytowania, słuchania Słowa Bożego. Na dwanaście miesięcy przygotowaliśmy tematy wynikające z życia młodych ludzi, do których dobraliśmy teksty Biblijne.

Spotkania odbywały się metodą ewangelicznej rewizji życia: widzieć, ocenić, działać. Ta konfrontacja z Bożym Słowem jest bardzo mocna. Udało nam się stworzyć także medytację do osobistej refleksji na każdy tydzień. Poprosiliśmy także młodzież, aby stworzyła wideo komentarze do Ewangelii niedzielnej. Te materiały można śledzić na stronie Krajowego Duszpasterstwa Młodzieży kdm.org.pl. Kiedy układaliśmy pierwszy rok przygotowań „Czatu ze Słowem”, nie znaliśmy jeszcze tematu Orędzia Papieża Franciszka do Młodych na rok 2014: „Błogosławieni ubodzy w duchu”, ale trafiliśmy z wyborem Słowa Bożego, widzimy więc rękę, która nas prowadzi.

Co będzie w przyszłym roku?

Tematem drugiego roku będą sakramenty, liturgia.Papieski temat Orędzia do młodzieży brzmi „Błogosławieni czystego serca”. To będzie współbrzmiało, bo będziemy chcieli przygotować roczną propozycję: czyste serce, czyste ciało. Planujemy współpracę z moderatorami Ruchu Czystych Serc, który się zrodził po Światowym Dniu Młodzieży w Denver w roku 1993. http://www.rcs.org.pl/

Mówiąc o czystym sercu i czystym ciele, chcemy zachęcać młodych do odkrycia sakramentu pokuty. Podczas Światowych Dniu Młodzieży jest zawsze strefa pojednania; ustawia się krzyż i całą masę konfesjonałów. Ostatnio w Rio de Janeiro było ich 150, ale w Rzymie w roku 2000 było ponad 300 ustawionych konfesjonałów i młodzież spowiadała się w różnych językach świata.

I wreszcie ostatni rok.

Rok 2016 będzie poświęcony caritas, a więc diakonii, bo tematem Światowych Dni Młodzieży w Krakowie będą słowa błogosławieństwa: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. Słowo, sakramenty i caritas to triada prowadząca młodych najpierw do odnowienia w sobie wiary, później przeżywania jej, celebrowania w liturgii, przyjmowania sakramentów, zwłaszcza sakramentu pokuty, by wreszcie się sfinalizować w diakoniach miłosierdzia i realizować to, co św. Jan Paweł II nazywał wyobraźnią miłosierdzia. Ubodzy, o których myślimy, to ludzie z marginesu i młodzież z marginesu. Chcemy do nich docierać, wychodzić ze świątyń.

Kto odpowiada za tę część przygotowania?

Przede wszystkim Rada Episkopatu ds. Duszpasterstwa Młodzieży przy współudziale Centrów Diecezjalnych Światowych Dni Młodzieży, które zostały powołane już niemal we wszystkich polskich diecezjach. Wzbogaceniem treści, które my przygotowujemy, jest zawsze Orędzie Papieskie do Młodych.

Zachęcamy przede wszystkim do tego, żeby nie bać się tworzyć nowych grup formacyjnych. Młodzież nie powinna jechać 20 czy 30 km, żeby szukać grupy formacyjnej. Gdyby się udało w czasie drugiego czy trzeciego roku doprowadzić do powstania grup formacyjnych dla młodych również tam, gdzie do tej nie było żadnej takiej propozycji, to byłby to dobry owoc przygotowań. Do tego zachęcamy księży proboszczów i wikariuszy, zwłaszcza w tych mniejszych parafiach.

Pole miłosierdzia

A jak wyglądają przygotowania od strony organizacyjnej? To przecież to jest ogromne przedsięwzięcie.

Światowe Dni Młodzieży trwają dwanaście dni. Pierwsze sześć z nich (od 20 do 25 lipca 2016 r.) grupy zagraniczne będą spędzały w wybranej przez siebie polskiej diecezji. Dopiero przez kolejne sześć (od 26 do 30 lipca) będą przebywać w Krakowie. Żeby się do tego przygotować, komitety organizacyjne muszą powstać i powstają nie tylko w Krakowie[1], ale we wszystkich polskich diecezjach. Wszyscy biskupi mianowali już koordynatorów diecezjalnych Światowych Dni Młodzieży. Wokół tych kapłanów tworzą się Centra Diecezjalne, często także sformalizowane w kilka różnych sekcji. Niektóre mają już swoje logo, strony internetowe, portale społecznościowe. Ich przedstawiciele jeżdżą po dekanatach, pokazując, w jaki sposób mogą się angażować poszczególne parafie czy rodziny w parafiach.

Czy każda diecezja będzie realizować ten sam program?

Przyjęliśmy taką wizję, żeby każda z polskich diecezji przyjęła nazwę biblijną, trochę na wzór Oaz Wielkich w Ruchu Światło-Życie. Jeśli rok 2016 ma być terenem miłosierdzia i finałem Światowych Dni Młodzieży będzie nawiedzenie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, to chcielibyśmy całą Polskę pokazać jako Campus Misericordie, czyli Pole Miłosierdzia. Najlepiej zrobimy, jeśli na tym etapie w diecezjach w poszczególnych regionach Polski pokażemy różne wymiary działania Bożego Miłosierdzia w historii zbawienia. Na przykład diecezja białostocka będzie na ten czas Betanią, archidiecezja warszawska Morią, diecezja siedlecka Jerycho, diecezja gnieźnieńska i poznańska Jordanem, bo tam był historyczny chrzest Polski. I każda z diecezji program będzie przygotowywać w oparciu o to właśnie wydarzenie biblijne.

W Siedlcach już znaleziono poprzez ogłoszenia parafialne młodzież uzdolnioną teatralnie i odbywają się cyklicznie warsztaty teatralne, prowadzone przez aktorów scen warszawskich. Po to, żeby później przygotować wielkie plenerowe widowisko zdobywania murów Jerycha. W wielu diecezjach powstają młodzieżowe chóry diecezjalne, żeby później animować to wydarzenie od strony muzycznej. Myślę, że praca, która się dokona w wymiarze muzycznym czy liturgicznym, a nawet teatralnym, jest potrzebna, żeby poruszyć w parafiach ludzi młodych i zaprosić ich do systematycznego działania, przygotowywania. Jeśli dołączą do tego, wraz z duszpasterzami, program przygotowań duchowych, myślę, że osiągniemy cel.

A co dzieje się w Krakowie?

W Krakowie trwa teraz praca nieco zakulisowa. Przede wszystkim trzeba dobrze przygotować system informatyczny, który będzie spełniał rolę rejestracji grup, przyjmowania płatności i przydzielania grupom odpowiednich świadczeń, czyli zakwaterowania, wyżywienia, podziału na sekcje katechetyczne. Planowanych jest około 300 miejsc, w których równolegle przez trzy dni będą odbywać się katechezy głoszone przez biskupów, tłumaczone – jak planujemy – na 34 różne języki.

Trzeba skoordynować, która grupa językowa w jakiej części Krakowa powinna mieć zakwaterowanie i tam słuchać katechezy. Do tego trzeba dopasować odpowiednią liczbę restauracji i barów. Zastanawiamy się, gdzie zorganizujemy finałowe spotkanie. Musimy dokonać dokładnej analizy logistycznej. Rozrysować sektory, wymierzyć wszystko, żeby nie okazało się, że Błonia są trzykrotnie za małe.

Czy jako organizatorzy bazujecie na tym, co zostało już wypracowane wcześniej, przy organizacji innych Światowych Dni Młodzieży?

Pierwsze spotkania, w latach 80-tych XXw., właściwie ograniczały się do jednego weekendu i to było o wiele łatwiejsze. Jeszcze nawet w roku 1991, kiedy VI Światowe Dni Młodzieży odbywały się na Jasnej Górze, ponad 80 procent uczestników przyszło w pieszych pielgrzymkach i w Częstochowie młodzi spotkali się tylko na dwa dni. Natomiast od roku 1997, od spotkania w Paryżu, przyjęła się obecna formuła spotkania.

Wypracowana została struktura głównego tygodnia: poniedziałek to dzień przyjazdu i zakwaterowania grup; wtorek to ceremonia otwarcia i msza św., która jest pierwszym wydarzeniem centralnym, gromadzącym wszystkich uczestników. Zwykle odbywa po południu i przewodniczy jej jeszcze nie Papież, tylko arcybiskup miejsca. Później środa, czwartek i piątek od rana do godzin południowych to czas na katechezy, głoszone przez biskupów w grupach językowych w 300 miejscach równolegle. Popołudnia we wtorek, środę, czwartek i piątek wypełnia festiwal młodych oraz targi powołaniowe[2]. Festiwal młodych to zbiór różnych propozycji teatralnych, muzycznych, koncertów, wystaw, ale także spotkań modlitewnych, organizowanych przez wspólnoty, ruchy kościelne i zgromadzenia zakonne. Ważną przestrzenią jest tzw. strefa pojednania, czyli miejsce, gdzie ustawia się krzyż Światowych Dni Młodzieży i dziesiątki czy setki konfesjonałów, gdzie jest spowiedź i możliwość porozmawiania w różnych językach. W Rio targi powołaniowe i strefa pojednania były obok siebie. Często młody człowiek, rozeznając, szuka później ujścia w rozmowie duszpasterskiej czy sakramencie pokuty.

Papież dołącza w czwartek i zawsze wtedy młodzież się gromadzi w jednym miejscu, żeby powitać Papieża, który wygłasza pierwsze słowo do zgromadzonych. Ceremonia powitania papieża to drugie wydarzenie centralne. Trzecim wydarzeniem centralnym jest Droga Krzyżowa, która odbywa się w piątek wieczorem. Od pewnego czasu w tym nabożeństwie uczestniczy Ojciec święty, wygłaszając kolejne swoje słowo do zgromadzonej młodzieży. Dwa kolejne wydarzenia centralne to już wielki finał; w sobotę czuwanie wieczorne z Papieżem i w niedzielę msza św. kończąca Światowe Dni Młodzieży.

Jak wygląda współpraca z władzami miasta przy tak ogromnym wydarzeniu?

Najczęściej przyjazd Ojca Świętego ma charakter wizyty oficjalnej i wtedy współpraca z instytucjami rządowymi, państwowymi, miejskimi jest konieczna i na nią bardzo liczymy. Na razie jest bardzo dobra i mamy nadzieję że taka pozostanie do końca.

Miejmy taką nadzieję. Ilu wolontariuszy będzie zaangażowanych w przygotowania?

To trudne pytanie. Są różne kręgi wolontariatu na Światowych Dniach Młodzieży. Ten zasadniczy krąg, a więc tych wolontariuszy, których później będziemy widzieli w Krakowie, chodzących w koszulkach wolontariatu, będzie około 40–50 tysięcy. Musimy jednak pamiętać, że wolontariuszami są także ci wszyscy młodzi, którzy podejmą swoich rówieśników na terenie całej Polski. To oni przygotowują pierwszych sześć dni w swoich diecezjach i jeśli mamy 10 tysięcy parafii w Polsce, a w każdej będzie po kilkanaście czy kilkadziesiąt osób, to ta liczba będzie naprawdę bardzo duża.

Większość wolontariuszy to młodzież pochodząca z kraju, który jest gospodarzem, ale zawsze jest kilka do kilkunastu tysięcy wolontariuszy międzynarodowych, którzy reprezentują różne Konferencje Episkopatu, ruchy międzynarodowe. Rok wcześniej w Krakowie będzie pracowała grupa przynajmniej kilku bądź kilkunastu wolontariuszy z krajów, które będą najliczniej reprezentowane. Będą pracować przede wszystkim w dziale komunikacyjnym, dbając o dobry przepływ informacji do poszczególnych krajów, ale pewnie też w innych – w zależności od kompetencji, jakie będą posiadali.

Ponieważ jestem animatorką Ruchu Światło-Życie, mam pytanie związane właśnie z tym Ruchem. Jakie może być wsparcie ze strony Ruchu Światło-Życie w przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży?

Ruch Światło Życie jest mocno zakorzeniony w służbie odnowy Kościoła lokalnego i myślę, że tutaj bardzo ważne jest danie sygnału koordynatorom diecezjalnym, że jesteśmy do dyspozycji. Jeśli w którejś parafii macie nadmiar animatorów, liderów, weźcie w „adopcję” sąsiednią parafię. Podzielcie między waszych animatorów kilka parafii w dekanacie i zróbcie miesięczne spotkania dla młodzieży, której nie ma kto poprowadzić. Myślę, że to będzie konkretna służba dla młodych, którzy potrzebują przewodników. Drugi wymiar to wymiar modlitwy, bo o to prosimy wszystkich. Aby wszystkie kwestie administracyjne, logistyczne po Bożemu prowadzić, trzeba dobrego rozeznania w wielu sytuacjach, potrzeba nam wielkiego zaplecza modlitwy. Myślę, że tutaj rola Ruchu Światło-Życie może być bardzo wymierna.

I po trzecie to, co Ruch Światło-Życie robił już w Rio de Janeiro i Madrycie: wydelegowanie ekip tworzonych przez moderatorów czy animatorów Ruchu Światło-Życie animujących katechezy w języku polskim. W Krakowie będzie bardzo dużo miejsc do animacji katechez po polsku, więc byłoby czymś bardzo konkretnym.

Krzyż i ikona

Jaka jest rola peregrynacji symboli Światowego Dnia Młodzieży?

Wokół krzyża Światowych Dni Młodzieży zrodziła się idea światowych spotkań. W roku 1983 Jan Paweł II zwołał w Kościele nadzwyczajny Jubileusz Odkupienia, Rok Święty, aby upamiętnić 1950. rocznicę śmierci Pana Jezusa. Wtedy poprosił, żeby w Bazylice św. Piotra stanął prosty znak zbawienia, prosty krzyż. Złożony z dwóch najzwyczajniej zbitych drewnianych belek. I ten krzyż, który dzisiaj pielgrzymuje. był świadkiem całego Roku Świętego. Po zamknięciu Drzwi Świętych, w roku 1984, Jan Paweł II ten krzyż przekazał ludziom młodym i powiedział im słowa, które dzisiaj są przybite na tabliczce na krzyżu: „Nieście Go na cały świat, jako znak miłości Pana Jezusa do ludzkości i głoście wszystkim, że tylko w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym jest zbawienie i odkupienie.” Młodzież wzięła wtedy ten krzyż w swoje ramiona i poniosła go praktycznie na cały świat. Potajemnie przywieziono go nawet do Czechosłowacji, a więc za żelazną kurtynę, gdzie wtedy działał kardynał Tomaszek i zaczęły się dziać cuda przy pielgrzymowaniu tego znaku.

Rok później w świecie był przeżywany Światowy Rok Młodzieży ogłoszony przez ONZ i z tej okazji Jan Paweł II zaprosił młodzież do Rzymu. Na plac św. Piotra przyjechało 300 tys. młodych i to dało Janowi Pawłowi II impuls, żeby tego typu spotkania stały się spotkaniami cyklicznymi. Skoro raz odpowiedzieli, może odpowiedzą i kolejny raz. W roku 1985 ogłosił, że chce, aby Światowe Dni Młodzieży odbywały się cyklicznie. Co roku w Niedzielę Palmową, a co dwa lub trzy lata w wymiarze międzynarodowym, w wybranym przez niego miejscu świata. W 1986 był pierwszy „numerowany” Światowy Dzień Młodzieży, który odbył się w Rzymie. W roku 1987 II Światowe Dni Młodzieży odbyły się w Buenos Aires, w Argentynie. Już wtedy towarzyszył im krzyż Roku Świętego, który później był nazywany Krzyżem Młodych, by w końcu zostać nazwanym Krzyżem Światowych Dni Młodzieży.

W Niedzielę Palmową 2003 roku, Jan Paweł II do krzyża dołączył ikonę Matki Bożej Salus Populi Romani. Wtedy od Kanadyjczyków krzyż przejmowali młodzi Niemcy i papież powiedział, „chcę, żeby odtąd Matka Boża także towarzyszyła przygotowaniom do Światowych Dni Młodzieży”.

Dlaczego akurat ta ikona?

To jest najstarsza ikona maryjna w Rzymie. Salus Populi Romanus to znaczy Zbawiciela Ludu Rzymskiego. W 590 roku, kiedy na Stolicy Piotrowej zasiadał papież Grzegorz, Rzym nawiedziła epidemia dżumy. Papież zarządził modlitwy przed ikoną maryjną w bazylice Sancta Maria Maggiore, najstarszej bazylice Rymu. Lud rzymski modlił się i przyszło ocalenie, dlatego to najświętszy obraz Rzymu, jaki ma papiestwo. Został wybrany, żeby podarować go także jako wizerunek towarzyszący młodym całego świata.

A teraz razem z krzyżem jest u nas.

W Niedzielę Palmową tego roku przejęliśmy symbole Światowych Dni Młodzieży od młodzieży brazylijskiej. Było to na Placu św. Piotra na zakończenie liturgii Niedzieli Palmowej, w obecności Papieża Franciszka. Krzyż Światowych Dni Młodzieży i ikona Matki Bożej Salus Populi Romaniprzyjechały do Polski, by od 14 kwietnia rozpocząć peregrynację po archidiecezji poznańskiej. Dzień rozpoczęcia peregrynacji w Polsce jest znamienny, bowiem w roku Chrztu Polski Wielkanoc wypadała 14 kwietnia i dlatego wiele osób tę datę przyjmuje jako symboliczną datę chrztu Polski. To pokazuje, że przygotowujemy nie tylko Światowe Dni Młodzieży, ale i 1050. rocznicę Chrztu Polski. Aż do Światowych Dni Młodzieży będą kontynuować swoją pielgrzymkę przez wszystkie polskie diecezje. Ostatnią będzie archidiecezja krakowska jako główny gospodarz[3].

 

[1] W Krakowie 4 grudnia minionego roku kardynał Stanisław Dziwisz powołał Komitet organizacyjny podzielony na kilkanaście sekcji.

[2] Miejsce, w którym różne dzieła i charyzmaty Kościoła mają stoiska i prezentują swoją obecność w Kościele. Często jest to przestrzeń na rozmowę o powołaniu młodych. Wielu ludzi, przyjeżdżających na Światowe Dni Młodzieży, jest na etapie rozeznawania swojego powołania i dlatego w takiej przestrzeni znajduje dobre miejsce, żeby porozmawiać, rozeznać. Zgromadzenia zakonne czy różne dzieła wysyłają na targi osoby, które są mistrzami w rozeznawaniu powołań, więc to też należy dzisiaj do istoty Światowych Dni Młodzieży.

[3] Od lipca do grudnia 2014r. symbole ŚDM przejdą do dziesięciu krajów Europy środkowo-wschodniej: Białoruś, Litwa, Łotwa, Rosja, Ukraina, Mołdawia, Rumunia, Węgry, Słowacja i Czechy.