Diakonia, czyli służba

Wiola Szepietowska

, Formacja, W Ruchu

chlebMasz talent? To oczywiste, że każdy jakiś ma i – co najważniejsze – sam decyduje o tym, jak go wykorzystać.

Ruch Światło-Życie proponuje swoim członkom wykorzystywanie otrzymanych talentów dla dobra całej wspólnoty, powołując do działania tzw. „diakonie”. To greckie słowo funkcjonuje w swoim pierwotnym znaczeniu i oznacza po porostu „służbę”. Oznacza też grupę ludzi połączonych wspólną pasją, zamiarami i celami, działającą na rzecz innych członków Ruchu. I nie chodzi tu wcale o tych mniej utalentowanych, a raczej o tych wszystkich, którzy potrzebują danego rodzaju posługi. Do tych najbardziej znanych należą diakonie: modlitwy, ewangelizacji, wyzwolenia, życia, muzyczna, liturgiczna, komunikowania społecznego, miłosierdzia. Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, twórca Ruchu oazowego, tak widział rolę różnorodności: oto jest radosne powołanie każdego z nas. Każdy z nas ma inny charyzmat i nikt nie ma tylu charyzmatów, żeby potrafił być wszystkim w jakiejś wspólnocie. Sprowadzając tę myśl do zagadnień praktycznych, zauważmy jedynie, że każda msza święta wymaga między innymi oprawy liturgicznej i muzycznej. Ten, komu słoń na ucho nadepnął, raczej nie będzie śpiewał psalmów, ale może znakomicie odnaleźć się w roli lektora. To jeden z wielu przykładów służby zgodnej z charyzmatem. Członkowie diakonii spotykają się regularnie na rekolekcjach uwzględniających rodzaj posługi i potrzeby oddających się na służbę. Większość oazowych „służb specjalnych” posiada strukturę: diakonię centralną, diecezjalne oraz rejonowe i parafialne. Niektóre grupy tworzą się tylko w ramach parafii, odpowiadając na lokalne potrzeby.